Decyzję o tym czy wchodzić w l5r pomógł mi podjąć jakiś jegomość, na którego natknąłem się w Rebelu. Pokazał mi karty z nowej edycji i po krótce opowiedział o mechanice. Miałem już kiedyś styczność z legendą ale zraziła mnie stroną graficzną, że o braku funduszy nie wspomnę. Wykonaliśmy z typkiem klasyczną gadkę-szmatkę i jak przyszło do wymiany kontaktów to zaczęły się schody. Gość jakoś nie mógł sobie swojego maila przypomnieć, telefonu też nie miał. Widać źle mi z oczu patrzyło

. Buszując później na necie trafiłem tutaj na forum i jak się już zdążyło okazać odzew był, ustawka jest

.